Brak polisy OC sprawcy wypadku – co zrobić

Ubezpieczenia

Posiadając samochód musimy liczyć się ze stałymi kosztami na przykład kosztami paliwa. Zakwalifikować tutaj także należy wydatki związane z  przeglądem, ewentualnymi naprawami jak i opłaty związane z eksploatacją opon. Nie można zapomnieć  o corocznych ubezpieczeniach : odpowiedzialności cywilnej (OC) oraz następstw nieszczęśliwych wypadków (NNW). Wyżej wymieniona ochrona jest zgodnie z prawem obowiązującym
w Polsce obowiązkowa.
Czyli mamy samochód i zaplanowane wszystkie opłaty, włączamy radio, uchylamy okno
i jedziemy przez miasto. Z całkowitym spokojem, bo przecież mamy ubezpieczenie!
Jasne, nie zabezpieczy nas to przed wypadkiem. Nie posiadamy 100% pewności, że nic nam się nie stanie. Wiemy jednak, że ubezpieczenie zapewni nam odszkodowanie, ewentualnie zastępczy samochód a koszty naprawy zostaną pokryte przez ubezpieczalnie sprawcy wypadku.

Włączyliśmy radio, wyjechaliśmy z parkingu. Jesteśmy już  blisko  miejsca docelowego i nagle czujemy uderzenie. Nic wielkiego się nie dzieje ale jednak samochód zniszczony. W głowie przewija się złość na sprawcę. Po chwili przypominamy sobie zasady, które powtarzali nam na kursach nauki jazdy – przestawienie samochodu w bezpiecznym miejscu, ustawienie trójkąta ostrzegawczego i wezwanie policji.
Jeśli jednak samochód nie doznał wielkich uszkodzeń, nadaje się do ruchu a także nikt nie ucierpiał, możemy obejść się bez policji wystarczy nam spisanie oświadczenia sprawcy wypadku.

Co będzie nam potrzebne ?

Imiona i nazwiska wszystkich obecnych na miejscu (poszkodowanego, sprawcy, pasażerów
a także świadków), dane adresowe, marki pojazdów uczestniczących w wypadku i szczegóły dotyczące ubezpieczenia sprawcy i poszkodowanego.
I tu pojawia się problem. Sprawca nie ma ubezpieczenia.
Konsekwencje braku ubezpieczenia to kary finansowe ale to w tym momencie nie nasz problem. Czy my również przez to ucierpimy?
Wróćmy jeszcze do jednego problemu. Spisujemy dane sprawcy, w momencie, w którym dowiadujemy się, że ubezpieczenia nie ma ta druga strona, musimy wezwać policję.
Jednak gdy winowajca nie pokaże nam polisy i będzie tego usilnie odmawiał możemy skorzystać z bazy ośrodka informacji Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego (UFG).
Możemy wejść na stronę Funduszu i wpisując tylko dane pojazdu sprawcy dowiemy się czy posiada aktualną ochronę. W dzisiejszym mobilnym świecie UFG wyszedł naprzeciw kierowcą i stworzył aplikację na telefon, która działa na tej samej zasadzie.
Wiemy już, że sprawca nie posiada ubezpieczenia, wtedy wypisujemy również oświadczenie o braku polisy.
UFG to instytucja posiadająca osobowość prawną, w której skład wchodzą wszystkie towarzystwa ubezpieczeniowe, gwarantuje, że nie zostaniemy w takiej sytuacji sami. Zgłoszenie szkody wygląda mniej więcej tak samo jak do naszego ubezpieczyciela. Musimy dostarczyć wymienione wyżej oświadczenia, dowód rejestracyjny, polisę OC, dokumentację świadczącą o wysokości szkód dostarcza ubezpieczyciel. Fundusz ma obowiązek wypłacić odszkodowanie w ciągu 30 dni od daty dostarczenia dokumentów. W momencie, w którym wystąpią jakieś nieporozumienia pieniądze wypłacane są do 14 dni od wyjaśnienia.

Skąd biorą się pieniądze skoro sprawca nie posiada polisy ?

Fundusze Gwarancyjne wszędzie działają tak samo, firmy ubezpieczeniowe przeznaczają część naszych składek na UFG.
Niestety im więcej osób nie posiada ubezpieczenia tym więcej my za to płacimy. UFG jednak nie zostawia sprawy „bez echa”, po wypłacie odszkodowania dla poszkodowanego występuje do sprawcy z żądaniem zwrotu, oprócz tego nałoży na niego karę za brak obowiązkowej polisy ( w wysokości równowartości 500 euro).
Jesteśmy więc bezpieczni pod warunkiem, że płacimy składki ( nie warto narobić sobie problemów na lata). Możemy spokojnie włączyć radio, odkręcić szybę, ale jedźmy bezpiecznie. Nie chcemy być sprawcami.

 

Magdalena Szydłowska