Budżet domowy i bieżąca kontrola kosztów – czy warto?

Inne Oszczędzanie
Budżet domowy i bieżąca kontrola kosztów - czy warto

Zapewne wiele osób słysząc słowa „Budżet domowy” nie ma zielonego pojęcia, o co chodzi. Inni próbowali już nie raz, ale nic im nie wychodziło i szybko sobie odpuścili, jeszcze inni z kimś rozmawiali albo gdzieś o tym usłyszeli, są ciekawi i chcieliby spróbować. Jedno jest pewne, każdy ma jakiś dom, rodzinę, gdzieś pracuje i próbuje jakoś funkcjonować w tym świecie, tylko czy każdy ma kontrolę nad swoimi wydatkami albo mniej więcej wie ile wydaje na to wszystko i ile mu zostaje pieniędzy, bo przecież każdy chce mieć ich jak najwięcej.

Na początku wyjaśnię, czym jest sam budżet domowy. Jest to nic innego jak zestawienie naszych przychodów i wydatków w jakimś okresie czasu. Na budżet domowy składają się bieżące spisywanie i kontrolowanie wydatków i planowanie ich na przyszłość, chociaż niektórzy oddzielają od siebie te dwie rzeczy i traktują osobno. Spisywanie wydatków traktują jak dokumentowanie przeszłości, która po jakimś czasie pozwala nam oszacować ile tak naprawdę wydajemy, ile nam zostało w portfelu i pozwala nam kontrolować te pieniądze. Budżet to tak naprawdę przejęcie kontroli nad naszymi finansami.

Pierwszą rzeczą, jaką powinniśmy zrobić na początku tworzenia naszego budżetu to analiza naszych przychodów. Dla osób pracujących na etacie lub innej umowie, z której mamy regularne wypłaty to raczej żaden problem. Problemy mogą mieć osoby o nieregularnych zarobkach, pracujące dorywczo, studenci, osoby prowadzące jakąś działalność gospodarczą, ci którzy nie wiedzą ile zarobią w następnym miesiącu. Jedynym dobrym rozwiązaniem dla takich osób jest ustanowienie i utrzymanie pewnego pułapu, rezerwy na wypadek wpływu mniejszych pieniędzy od zakładanych wcześniej i także dokładne przeanalizowanie wszystkich wpływów na nasze konto.

Jeżeli już przeanalizujemy nasze przychody następnym krokiem jest analiza naszych wydatków. Wydatki najlepiej jest podzielić na dwie grupy, wydatki stałe i zmienne.

Wydatki stałe to przede wszystkim wydatki bytowe takie jak czynsz i wszystkie opłaty mieszkaniowe, transport i komunikacja (paliwo, bilety), jedzenie, raty kredytów, ubezpieczenia itp. Do wydatków stałych można także doliczyć wydatki jednorazowe, których się spodziewamy i wiemy, że wystąpią, są to na przykład książki i przybory szkolne na początku września, wyjazd wakacyjny, ubezpieczenie auta itp. Takie wydatki najlepiej jest spisywać regularnie, co miesiąc.

Wydatki zmienne są to wydatki, których się nie spodziewamy, które mogą pojawić się kilka razy do roku. Są to na przykład naprawy i części do auta, ubrania, leczenie, wycieczki szkolne dzieci, różnego rodzaju prezenty urodzinowo – imieninowe lub jakieś chrzty itp. Takie wydatki w odróżnieniu od wydatków stałych, lepiej jest traktować w przedziale całego roku i wypisywać ich koszty w uwzględnieniu całorocznym. Dobrym rozwiązaniem na pokrywanie takich kosztów jest zaplanowanie sobie odkładania na przykład 100zł miesięcznie, co możemy traktować, jak taki amortyzator w przypadku niespodziewanych wydatków i także dobrze jest zsumować wszystkie wydatki zmienne i podzielić je na 12 miesięcy, chociaż niektórzy radzą żeby dzielić tą kwotę na 10 miesięcy, co powinno zapewnić nam margines bezpieczeństwa, a to wszystko po to, aby próbować odkładać tą sumę na pokrycie tychże wydatków.

Takie zaplanowanie odkładania jakiejś stałej kwoty nazwijmy to na „fundusz wydatków zmiennych” powinniśmy traktować, jako wydatki stałe, bo zaczynamy odkładać je regularnie.

Jeżeli już mamy podliczone wszystkie nasze przychody i wydatki dobrym pomysłem jest porównanie ich. W ten sposób możemy zobrazować sobie naszą sytuację finansową. W tym momencie wiemy już ile kosztuje nas bieżące utrzymanie i jesteśmy w stanie zaplanować sobie cokolwiek na przyszłość. Wiele osób twierdzi, że nasze przychody powinny być około 30-40% większe od wydatków, jeśli tak nie jest, to mamy poważny problem i powinniśmy zacząć go szukać i planować ograniczenie naszych kosztów.

Właśnie to planowanie oszczędności jest kolejnym etapem naszego budżetu domowego. Jeżeli tak jak wcześniej wspomniałem nasze przychody są większe od wydatków to zostaje nam nadwyżka pieniędzy, które dobrym rozwiązaniem jest przeznaczyć na oszczędności. Mogą one służyć właśnie, jako amortyzator w przypadku wydatków zmiennych lub możemy je odkładać na emeryturę albo, jako oszczędności długoterminowe na przykład na lokacie, gdzie pieniądze będą same na siebie zarabiały, dzięki czemu mamy możliwość generowania kolejnego przychodu. Odkładanie takich oszczędności jest bardzo świetnym pomysłem, ponieważ nie wiemy, co nas może czekać za kilka lat, a nawet miesięcy, bo możemy stracić pracę albo poważnie zachorować i nasze przychody diametralnie się uszczuplą.

Czy warto w ogóle zabierać się za planowanie budżetu domowego i bieżącą kontrolę kosztów? Moim zdaniem jak najbardziej tak, bo nie mamy nic do stracenia, a możemy nawet zyskać. Finanse to bardzo trudny temat do ogarnięcia, ale nie pozwólmy sobie na lekkomyślność w tej sprawie i zmuśmy się do zaplanowania budżetu, bo jak mówił amerykański autorytet w zakresie finansów osobistych i wychodzenia z długów Dave Ramsey: „Budżet to mówienie Twoim pieniądzom dokąd mają iść, zamiast zastanawiania się dokąd one same sobie poszły”.

Aleks Budziak