Czy karta kredytowa jest droga w utrzymaniu?

Inne Konta bankowe

<p>Karta kredytowa, niektórzy słysząc te dwa słowa przeklinają ją, a innym zaczynają się świecić oczy, bo dla jednych to przekleństwo, a dla drugich błogosławieństwo. Jedno jest pewne, jest to fantastyczny wynalazek XXI wieku, lecz czy dla nas zwykłych ludzi, czy dla głodnych zysku banków?</p>

<p>Pomijając fakt, że jest to dosyć wysoce cieszący się sympatią produkt finansowy wśród swoich użytkowników, należy wyjaśnić pewną rzecz, gdyż niektórym może się zdawać, że są posiadaczami takiej karty kredytowej. A mianowicie chodzi mi o wyjaśnienie czy jesteście posiadaczami karty kredytowej jak niektórzy właśnie mogą sądzić, czy zwykłej karty debetowej. Oczywiście dla niektórych to bez różnicy, bo przecież i to, i to jest karta i obie dostaliśmy od banku. Otóż nie, bo obie różnią się wszystkim oprócz tego, że są kawałkiem plastiku i na pierwszy rzut oka wyglądają tak samo. Karta kredytowa najprościej wyjaśniając jest kartą, na której mamy nie swoje pieniądze, lecz banku, który nam je pożyczył dając nam kartę i nie jest ona połączona z żadnym osobistym kontem bankowym. Karta debetowa to karta, którą dostaliśmy zakładając konto ROR (Rachunek Oszczędnościowo Rozliczeniowy) w banku i na której mamy swoje pieniądze, które wydając nie musimy zwracać, bo są naszą własnością.</p>

<p>A więc, w jaki sposób możemy dostać taką kartę kredytową? Najpierw żeby dostać kartę trzeba spełniać kilka warunków, a mianowicie po pierwsze trzeba mieć stały dochód, następnie rodzaj umowy o pracę ( w grę raczej nie wchodzą śmieciówki cywilno-prawne) i oczywiście nasza historia kredytowa w BIK, raczej też musi być pozytywna, a i wiek, musimy mieć ukończone osiemnaście lat, chociaż niektóre banki wymagają nawet ukończenia dwudziestu jeden. To są podstawowe kryteria, które uprawniają nas do możliwości posiadania karty kredytowej. Najprostszym sposobem, aby zostać szczęśliwym posiadaczem karty kredytowej jest najnormalniej iść do banku i złożyć wniosek o przyznanie nam takiej karty. Następnym sposobem, który nie jest dla każdego wygodny, a wręcz upierdliwy to wtedy, kiedy bierzemy coś na raty. Wtedy to banki, które udzielają nam rat wciskają nam dodatkowo kartę kredytową. Oczywiście jest kilka wyjść, jeśli nie jesteśmy zainteresowani dodatkowo kartą kredytową. Jedno z nich to odstąpienie od karty na samym początku, kiedy podpisujemy umowę, ale jeżeli nie mieliśmy o tym pojęcia i po paru dniach przyszła nam do domu karta to także możemy od niej odstąpić pisząc stosowne wymówienie do banku, który ją nam wcisnął. </p>

</p>Ilość kart kredytowych na jedną osobę jest także ograniczona. Banki w ten sposób zabezpieczają się przed zaciąganiem nieograniczonej ilości kart kredytowych, a co za tym idzie zadłużania się ludzi. W Polsce jedna osoba w jednym banku może być właścicielem dwóch kart kredytowych, jedna główna i druga dodatkowa na przykład dla drugiej osoby, kiedy nie chcemy, aby ta druga osoba zaciągała także na siebie kredyt. Lecz nie oznacza to dwóch sald kredytowych, gdyż te dwie karty są przypisane do jednego rachunku. W ten sposób nie ważne, z której karty byśmy skorzystali to i tak obciąża nam jeden wspólny rachunek. Tak jak napisałem wcześniej jedna osoba może posiadać tylko jeden rachunek kredytowy, ale w jednym banku, więc jeżeli chcemy mieć więcej kart kredytowych to wystarczy zaciągnąć je w innych bankach.</p>

<p>Kartą kredytową możemy wykonywać w zasadzie dwie transakcje tak samo jak kartą debetową. Transakcja gotówkowa to nic innego jak wypłata gotówki z bankomatu. I jest to chyba najgorsza rzecz, jaką możemy popełnić posiadając kartę kredytową, gdyż karta kredytowa nie służy do tego rodzaju transakcji. Wybierając gotówkę z bankomatu możemy się liczyć z tym, że w ten sposób skracamy sobie bezodsetkowy okres spłaty, o którym powiem później i dodatkowo większość banków dolicza nam wysoką prowizję od tego rodzaju transakcji. Drugim rodzajem transakcji jest transakcja bezgotówkowa, czyli zwykłe płacenie za zakupy przy użyciu karty. W tym przypadku nie ponosimy żadnych dodatkowych kosztów i nie tracimy bezodsetkowego okresu spłaty. Kartą kredytową możemy również wykonywać przelewy, ale różne banki różnie do tego podchodzą, jedne doliczają prowizję, drugie zabierają okres bezodsetkowy itd.</p>

<p>Karty kredytowe posiadają również różne limity, do których wysokości możemy z nich korzystać. Wysokość limitu na karcie kredytowej zależy od nas, ale przede wszystkim zależy od wysokości naszych dochodów. Dla przykładu w największym polskim banku jest podział na karty „Silver”, „Gold”, „Platinum” i „Infinite”. W tej kolejności, aby je otrzymać wystarczy posiadać miesięczny dochód netto w wysokości minimum 1500zł, minimum 3000zł, minimum 10 000zł i minimum 25 000zł i w tej samej kolejności dają nam limity od 1500zł do nawet 1 000 000zł oraz wiele innych przywilejów oczywiście w zależności od posiadanej karty.</p>

<p>Teraz przechodzimy do sedna tematu, czyli do kosztów utrzymania karty kredytowej. Na ogólne koszty karty kredytowej w zasadzie składają się oprocentowanie, odsetki, roczna opłata za wydanie i używanie karty i ubezpieczenie spłaty kredytu. </p>

<p>Oprocentowanie i odsetki są naliczane w momencie zakończenia okresu bezodsetkowego, jeżeli nie zostało spłacone w całości nasze zadłużenie. Oprocentowanie w zależności od banku może sięgać około 10% w skali roku. Roczna opłata za wydanie i używanie karty to opłata pobierana raz w roku w określonej kwocie w zależności od banku. Ubezpieczenie spłaty kredytu zostaje uruchomione w momencie zakończenia okresu bezodsetkowego i doliczone do zadłużenia.</p>

<p>Bezodsetkowy okres spłaty kredytu jest to okres w ciągu, którego nie płacimy żadnych kosztów. Okres ten można podzielić na dwie części. Pierwsza tzw. cykl rozliczeniowy trwa 30 dni i na koniec każdego takiego cyklu dostajemy rozliczenie, czyli wyciąg z rachunku karty. Jest tam zestawienie wszystkich naszych zadłużeń zaciągniętych w tymże 30 dniowym cyklu, wszystkie opłaty za kartę i obciążenia. Druga część to tzw. czas spłaty, w zależności od banku może on trwać 20-kilka dni. W tym czasie możemy spłacić nasze zadłużenie z poprzedniego cyklu rozliczeniowego. Cały ten okres dwóch tych części to bezodsetkowy okres spłaty. Jeżeli w tym czasie spłacimy całość naszego zadłużenia nie ponosimy żadnych kosztów. Oczywiście nie musimy spłacać całości naszego zadłużenia, bo dla banku wystarczy, że spłacimy obowiązkową kwotę minimalną w wysokości 4-5% naszego zadłużenia, ale wtedy po zakończeniu bezodsetkowego okresu zostaną nam naliczone wszystkie opłaty, lecz nie od wysokości naszego pozostałego zadłużenia tylko od dnia zaciągnięcia długu, które zostają naliczone na kolejny okres. Lecz jeżeli będziemy spłacać tylko kwotę minimalną to tym samym zwiększamy sobie zadłużenie i wydłużamy czas spłaty z kolejnych okresów, ponieważ odsetki naliczane są od całości zadłużenia, dzięki czemu bank zaciera ręce i zarabia na naszej głupocie i tym samym psujemy sobie historię kredytową.</p>

<p>Czy utrzymanie karty kredytowej jest drogie to tak naprawdę zależy od nas samych i od naszego zobowiązania do spłacania kredytu, bo banki i tak zarobią na nas nawet to zaplanowane minimum, jeżeli płacimy regularnie lub cieszą się większym zyskiem, kiedy nie zależy nam na terminowym regulowaniu zadłużenia. W każdym z tych przypadków bank i tak zarobi swoje.</p>

<h6>Aleks Budziak</h6>