Tags:

Czym jest scoring BIK i dlaczego jest tak istotny?

Oszczędzanie
Czym jest scoring BIK i dlaczego jest tak istotny

BIK- Biuro Informacji Kredytowej powstało przez Związek Banków Polskich już w 1997 roku. Można powiedzieć, że jest to zbiorowa „wikipedia” banków, gdzie znajdują się informację o klientach, którzy zaciągają kredyty oraz jak i czy w ogóle je spłacali. Natomiast scoring to nic innego jak ocena ryzyka kredytowego. Metoda pozwala zweryfikować  czy Pan X w porównaniu z innymi, którzy otrzymali kredyty jest wiarygodny.  Banki stosują tę metodę by uniknąć klientów, którzy mimo przyznania kredytu, będą unikać jego spłaty. Tutaj warto wtrącić kluczowe pojęcia: zdolność kredytowa i wiarygodność jako dłużnika. Są to dwa elementy, które banki biorą pod uwagę decydując o przyznaniu kredytu, pożyczki czy karty kredytowej. Stosowanie scoringu nie tylko pozwoli ocenić jak dużą ratę kredytu Pan X będzie w stanie udźwignąć ale również jak bardzo prawdopodobne jest, że będzie on terminowo spłacał zobowiązania. Historia kredytowa to obecnie najcenniejsza informacja dla banków, które muszą podjąć decyzję o pozytywnym lub negatywnym rozpatrzeniu wniosku kredytowego. Oczywiście ważne są również takie czynniki jak: rodzaj zatrudnienia,  wiek, a nawet wielkość miejscowości, w której mieszka.

Jest kilka istotnych elementów, które pomogą nam w stworzeniu dobrego wyniku w scoringu BIK, w stosunkowo krótkim przedziale czasowym. Zazwyczaj zadowalający wynik możemy osiągnąć w przeciągu pół roku, a jest o co walczyć. Dobry scoring pozwoli na „wywalczenie”  m.in.: kredytu hipotecznego w dużo korzystniejszych warunkach, co pozwala zaoszczędzić nie kiedy i pokaźną sumę pieniędzy.

Po pierwsze powinniśmy zastanowić się czy na pewno wszystkie plastikowe prostokąty są niezbędne w naszym portfelu. Jeżeli karta kredytowa służy tylko zapełnieniu jednej z przegródki, oddajmy ją bankowi. Będziemy wiarygodniejsi ponieważ zapewnimy bank, że nie zaciągniemy dodatkowego kredytu. Warto również przeanalizować limity na kontach osobistych. Owszem, może większy limit jest jak prywatny ochroniarz, ale dla banków wręcz przeciwnie. Lepiej „zapunktujemy” w scoringu z mniejszym limitem na koncie osobistym.

Kolejnym ważnym krokiem jest uporządkowanie dotychczasowych kredytów. Jeżeli kredyt, o który się staramy jest jedynym, który będziemy w przyszłości spłacać, tym lepiej wypadniemy w „oczach” banku. Rozliczani będziemy z każdego kredytu. Łagodniej zostaniemy potraktowani  gdy będą to ostatnie raty kredytu spłacanego kilka lat. Z kolei gdy planujemy kredyt hipoteczny, lepiej wstrzymać się z zaciąganiem innych na egzotyczne wakacje czy nowy model samochodu.

Biuro Informacji Kredytowych gromadzi informację o kredytach m.in.: spłacanych terminowo. Lepiej będziemy postrzegani gdy postaramy się o niewielką pożyczkę i sumiennie ją spłacimy niż gdy nasza historia kredytowa będzie czysta jak łza.

Wydłużenie okresu spłaty kredytu wbrew pozorom będzie korzystne.  Chociaż odprowadzimy do banku większe odsetki to uzyskamy mniejsze raty miesięczne, a to bezpośrednio wpłynie na naszą zdolność kredytową.  Szansę na przyznanie kredytu wzrastają też kiedy zdecydujemy się na wspólny kredyt np.: rodzicami czy rodzeństwem. Osoby te będą dodatkowym zabezpieczeniem dla banku tzw.: współkredytobiorcami. Rodzice mogą pomóc gdy pozwolą by ich mieszkanie stało się dodatkowym zabezpieczeniem dla naszego kredytu. Wówczas możemy negocjować o lepszą stawkę oprocentowania i wyższy kredyt.

Znaczenie mają również raty, które wybierzemy. Lepiej wpływają na naszą zdolność kredytową raty równe kapitałowo- odsetkowe. Bank  do wykonywania obliczeń pod uwagę bierze pierwsze miesiące rat. Prócz trafnego wyboru rodzaju rat równie ważna jest waluta. Do każdego zaciąganego kredytu w walucie innej niż złotówki musimy wykazać zdolność o 20% wyższą. Wymóg ten to nie wymysł banków. Wprowadzony został przez nadzór finansowy.

Dużym atutem jest kiedy osiągamy dochody z tytuły umowy o pracę. Coraz popularniejsze samozatrudnienie czy umowy o dzieło stanowią grupę podwyższonego ryzyka. Jednak i z tym można sobie poradzić. Wystarczy udokumentować stabilność dochodów.

Podsumowując, jeżeli stąpamy już na tyle mocno po ziemi by planować przyszłość, marzymy o domku z ogródkiem i wiemy, że do przysłowiowej skarpety nie uzbieramy tyle ile potrzebujemy. Warto zacząć interesować się nie tylko ofertą banków, ale również całą otoczką. Im więcej informacji zbierzemy tym lepiej będziemy w stanie przygotować się na „bój” z bankami. Może nawet przez dobre przygotowanie, dopilnowanie by historia kredytowa wyglądała prawidłowo uda nam się mile zaskoczyć bankowców i przekonać, że poradzimy sobie z kredytem i jego spłacaniem. W końcu nie taki diabeł straszny… .

Sylwia Paczkowska