Jak skutecznie dochodzić odszkodowania za wypadek komunikacyjny?

Ubezpieczenia

Nie ma chyba dnia bez wypadku komunikacyjnego zwłaszcza samochodowego. Raczej tendencja takich sytuacji w obecnych czasach jest wzrostowa, bo coraz więcej osób ma i może nabyć za kilka złotych samochód, a i prawa jazdy patrząc na zachowania niektórych kierowców są chyba wydawane za poziomki. Codziennie spotyka kogoś ta niemiła niespodzianka szczególnie, jeśli nie jest z naszej winy i jesteśmy tą poszkodowaną stroną. Wtedy to zaczynają się problemy, nie wiadomo co robić, jak się zachować, szczególnie kiedy sprawca ucieknie z miejsca wypadku, a kiedy dojdzie już do rozmów z ubezpieczycielem to kolejne schody.

Jeśli dojdzie do kolizji lub wypadku najważniejszą rzeczą jest zachować spokój. Chaos i panika może tylko pogorszyć sytuację. Kiedy nie możemy dojść do porozumienia najlepszym rozwiązaniem jest wezwać policję, która ustali sprawcę i całe zajście. Nie należy się zgadzać na jakieś sprawy i sytuacje typu ja panu dam dwie lub trzy setki, bo to jest delikatne obtarcie. W rzeczywistości nasza strata może być warta dużo więcej, a sprawca odjedzie i nic innego nie uzyskamy. Dlatego także należy zebrać dane sprawcy i pojazdu, a w przypadku, kiedy wezwiemy policję poprosić o notatkę urzędową o wypadku, w której są zawarte wszystkie dane sprawcy, numer jego polisy OC i nazwa zakładu ubezpieczeń oraz numer rejestracyjny pojazdu, a także data i godzina wypadku. Jednak, jeśli nie uzyskaliśmy nazwy zakładu ubezpieczeniowego sprawcy to bez obaw, bo można to sprawdzić na stronie internetowej Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego wpisując tylko numer rejestracyjny pojazdu. Dobrą rzeczą jest również wykonanie zdjęć pojazdów, ich uszkodzeń i miejsca wypadku, co nie jest trudne w dzisiejszych czasach. W ten sposób łatwiej będzie nam udowodnić winę sprawcy, gdyż ten może próbować odwołać swoje oświadczenia, że to on jest sprawcą i będzie się powoływał na to, iż podjął taką decyzję pod wpływem szoku powypadkowego.

Następnie jak uzyskaliśmy wszystkie dane sprawcy wypadku należy to zgłosić do ubezpieczyciela sprawcy. Nie należy pod żadnym pozorem iść ze zgłoszeniem do naszego ubezpieczyciela, ponieważ wtedy może on obniżyć nasze zniżki i będziemy więcej płacić w przyszłości za ubezpieczenie albo zerwie całkiem z nami umowę, kiedy wartość uszkodzeń przewyższy maksymalną kwotę naszego ubezpieczenia. Na zgłoszenie o odszkodowanie zgodnie z kodeksem cywilnym mamy 3 lata od dnia wystąpienia szkody. Oczywiście najlepiej jest zrobić to jak najszybciej, bo komu chce się czekać z rozwalonym samochodem nie wiadomo na co. Po naszym zgłoszeniu zakład ubezpieczeniowy przeprowadza oględziny stanu naszego pojazdu na podstawie, których oszacuje wartość należnego nam odszkodowania, dlatego tak ważne jest, aby przed tym nie naprawiać w żaden sposób samochodu, gdyż spowoduje to obniżenie wartości przyznanego nam odszkodowania. Można także skorzystać z usług prywatnych firm, które zajmują się oględzinami, co może pozwolić nam uzyskać większe odszkodowanie, bo jak wiadomo ubezpieczyciele raczej nie chcą wypłacać maksymalnych odszkodowań i zaniżają wartości uszkodzeń. Za takie prywatne usługi oczywiście trzeba zapłacić z własnej kieszeni, ale często takie firmy odliczają sobie jakiś procent z uzyskanego odszkodowania.

Tak jak wspomniałem wcześniej wiele ubezpieczalni nie chce wypłacać maksymalnych odszkodowań. Jest kilka rozwiązań, aby wynegocjować większą stawkę odszkodowania, lecz zwykle są one płatne. Pierwszą z nich jest skorzystanie z usług firm prywatnych, które zajmują się oględzinami, tak jak wspomniałem wcześniej. Pozwalają one uzyskać maksymalną stawkę za uszkodzenia pojazdu i dodatkowo starają się pozyskać zwroty między innymi za koszty wynajęcia pojazdu zastępczego, odszkodowanie za obniżenie wartości naszego auto po wypadku, za utracone dochody i koszty dodatkowych badań technicznych, a w przypadku, kiedy zostaliśmy ranni nawet zwroty za leczenie i rehabilitację. Tak jak już pisałem często odciągają sobie one procent od uzyskanego dla nas odszkodowania. Kolejne rozwiązanie to kancelaria prawna. Działają oni tak samo jak firmy prywatne i raczej też nie pobierają żadnej opłaty wstępnej tylko odliczają sobie procent od naszego odszkodowania. Tak samo także pomogą nam uzyskać odszkodowania z dodatkowych rzeczy. Kolejne rozwiązanie i w zasadzie ostatnie to negocjacje na własną rękę. Jest to najtrudniejsza droga, jaką możemy wybrać, ale nie musimy za to ponosić dodatkowych kosztów. Podstawową rzeczą, jaką najpierw musimy zrobić to napisanie własnoręcznego wniosku o wypłatę odszkodowania. We wniosku określamy, jaką kwotę odszkodowania oczekujemy od ubezpieczyciela, lecz podparta ona musi być konkretnymi dowodami. Dlatego ważne jest zbierać konsekwentnie wszystkie dowody poniesionych przez nas strat, które udowodnią nasze oczekiwania finansowe. Mogą to być wszystkie faktury, rachunki za wynajem auta zastępczego, za badania, leki, pobyt w szpitalu i rehabilitacje, jeśli zostaliśmy poszkodowani w wypadku, za bilety komunikacji miejskiej, którą w tym czasie musieliśmy się poruszać z powodu braku własnego transportu. Taki własnoręczny wniosek ma większe szanse na szybsze rozpatrzenie i przyznanie większej kwoty odszkodowania w odróżnieniu od gotowych wniosków, które możemy dostać od zakładu ubezpieczeń. Wiele ubezpieczalni z reguły pozytywnie rozpatruje nasz wniosek, gdyż nie chcą wchodzić z nami na drogę sądową, ponieważ sam proces często może przewyższyć wysokość odszkodowania i sądy zwykle stają po naszej stronie. Po przedstawieniu przez nas dowodów ubezpieczyciel sprawdza zasadność wniosku i ustala wysokość odszkodowania. Po złożeniu przez nas wniosku ubezpieczyciel ma 30 dni na wypłacenie nam odszkodowania, lecz w przypadku bardziej skomplikowanych spraw ten okres może być wydłużony do 90 dni.

Jeżeli spotka nas w życiu taka sytuacja najważniejszą rzeczą jest nie tracić wiary w nasze prawa. Odpuszczenie sobie walki może skutkować utratą należnych nam pieniędzy, to my jesteśmy ofiarą w tym momencie i nie należy pokrywać jakichkolwiek kosztów z własnej kieszeni. Nie dajmy sobie wmawiać czegoś, czego nie jesteśmy pewni i zdajmy się na własny rozsądek.

Aleks Budziak