Rating Polski

Inne Kredyty
Rating Polski

Rating? Od czego zacząć?

Rating nieuchronnie związany jest z ekonomią, jednak by orientować się nieco w tym temacie absolutnie nie trzeba mieć wyższego wykształcenia ekonomicznego. Wszystkiemu winny jest „wszechobecny” kryzys finansowy i specjalistyczne słownictwo, które pojawiło się w naszym codziennym życiu. Jednak nie taki diabeł straszny…Rating związany jest z  tymi krajami, które emitują obligacje, a ocenia on ryzyko jakie związane jest z każdą inwestycją. Określa zdolność danego podmiotu ( podmiotem może być kraj, miasto czy firma) do obsługi własnego zadłużenia. Rating jest bardzo ceniony przez inwestorów ponieważ to na nim opierają decyzje o zainwestowaniu swoich środków w daną operację.

Kto tworzy raporty ratingowe?

Wyspecjalizowane w tej dziedzinie są firmy takie jak: Moody’s i Fitch oraz Standards & Poor’s. Wszystkie agencje ratingowe  powstały w Stanach Zjednoczonych, a najstarszą jest agencja Standards & Poor’s, która powstała w 1860 roku w Nowym Jorku.  Dokonując oceny danego podmiotu agencje ratingowe posługują się określoną skalą. Jest ona ujednolicona poza agencją Moody’s- jej skala odbiega nie co od pozostałych.

Fitch i Standards & Poor’s Moody’s Znaczenia oceny
AAA Aaa Najwyższa ocena, dłużnik ma wysoką zdolność do regulowania zobowiązań.
AA Aa Również bardzo wysoka ocena, niewiele różniąca się od AAA.
A A Podmiot zadłużony ma zdolność regulowania zobowiązań jednak jest podatny na negatywne zmiany rynkowe.
BBB Baa Mimo, że podmiot ma zdolność regulowania zadłużeń, ma również zwiększoną podatność na czynniki, które mogą zaważyć na obsługę zadłużeń.
BB Ba Dotyczy krajów lub firm, które borykają się z problemami, które mogą rzutować na spłatę zadłużeń.
CCC B Zdolność do regulowania zadłużeń jest zagrożona, dobrze wpływać może otoczenie gospodarcze.
CC Caa Wysokie ryzyko regulowania zadłużenia.
C Ca Bardzo wysokie ryzyko spłaty zadłużenia.

 

Niższe ratingi DDD, DD i D w przypadku agencji Moody’s oznaczenie to C wiążą się z ogromnym ryzykiem niewypłacalności. Pojawiają się, kiedy pojawia się pierwsze opóźnienia w spłatach.

Agencje posługują się dodatkowymi oznaczeniami – jak w szkole „+” i „-„. Charakteryzują one niewielkie odstępstwa w obrębie oceny. Ważną informacją jest również to, że niższe ratingi są spekulacyjne. Co za tym idzie? Im ocena jest słabsza, tym zagrożenie wyższe.

Rating Polski?

Ile ludzi tyle opinii, a raczej ile agencji tyle opinii. Najlepiej naszą sytuację ocenił Moody’s -Aa, kolejno dalej Fitch i Standards & Poor’s. Moody’s uzasadnia ocenę ratingu Polski: „silną, zdywersyfikowaną gospodarkę, co przejawia się w wysokim wzroście gospodarczym, pomimo narażenia na ryzyka zewnętrzne i kryzys w strefie euro”.

Standard & Poor’s obniżył nasz rating na BBB+, oznacza to również nie owa ocena ma negatywną perspektywę. Tak kiepską ocenę zawdzięczamy nowemu rządowi, jak podsumowała sama agencja:  „od wygranych wyborów w październiku 2015 roku, nowy rząd w Polsce zainicjował różne środki legislacyjne, które uważamy za osłabienie niezależności i skuteczności kluczowych instytucji, co znajduje odzwierciedlenie w naszej ocenie”. To stało się podstawą do obniżenia długoterminowego ratingu Polski z „A-” do „BBB+”.

Niski rating i co dalej?

Obniżenie ratingu pociąga za sobą szereg podwyżek, efekt domina.

W pierwszej kolejności musimy wspomnieć o wyższych ratach kredytu, dotyczy to szczególnie kredytów walutowych. Dolar, frank czy euro zaczęły umacniać się w porównaniu do złotówki.  Nie przez przypadek wałkuje się temat frankowiczów, to ich najbardziej dotyka ta sytuacja.

Droższe będą również wakacyjne wyjazdy do zagranicznych kurortów. Przyczyna? Wyższa cena euro.

Jakie przyjemności przed nami? Wypada wspomnieć również o droższym paliwie czy wyższych cenach za samochody i elektronikę.

Polska w opałach?

Wraz ze wzrostem zagranicznych walut wzrastają koszty obsługi zadłużenia zagranicznego. Skutkiem są miliardy jakie uszczuplają nasz budżet. Dokładając do tego obietnice wyborcze, które wymagają ogromnych nakładów finansowych jesteśmy na dobrej drodze by ponownie nałożyć na Polskę procedury nadmiernego deficytu. Kiedy się tak dzieje? A wtedy kiedy deficyt przekracza 3% PKB.

Mało, że budżet krajowy będzie jeszcze bardziej kulał, zabraknie również na realizację obietnic wyborczych, z czego najbardziej kosztownym jest „500+”.

Kiepski rating wyczula również inwestorów nowych i obecnych. Ostrożnie podchodzą do naszej gospodarki bo wiedzą, że nie do końca dzieje się tam dobrze. Polskie aktywa nie będą przynosiły takich stóp zwrotu, a akcje raczej nie będą drożały.

Sylwia Paczkowska