Zdolność kredytowa – czym jest i jak ją podwyższyć?

Kredyty

Napięcia w światowej gospodarce odbijają się nie tylko na olbrzymich podmiotach, obracających niewyobrażalnymi środkami. Na własnej kieszeni musi je w końcu odczuć także zwykły Kowalski. Rynkowe zawirowania nie sprowadzają się jedynie do wzrostu cen towarów i usług. Przede wszystkim odbijają się na polityce banków, które są zmuszone do minimalizacji ryzyka przeprowadzanych transakcji. Co to oznacza dla przeciętnego klienta?

 

W czasach, w których kredyty stają się coraz powszechniejszą formą finansowania wielu naszych inwestycji – bierzemy je przecież nie tylko na zakup mieszkania czy samochodu, ale również na remont, wakacje, zakup sprzętów gospodarstwa domowego czy szkolnej wyprawki dla dzieci – otrzymanie pożyczki często wydaje się nam być niemalże pewne. Decydując się na zaciągnięcie kredytu, będącego często wieloletnim zobowiązaniem, musimy jednak wziąć pod uwagę ryzyko, jakie się z nim wiąże. Na pewno biorą je pod uwagę banki, które coraz częściej odmawiają udzielenia pożyczek z powodu niskiej zdolności kredytowej potencjalnych kredytobiorców.

Czym jest zdolność kredytowa?

Zdolność kredytowa jest zdolnością klienta od spłaty zaciąganej pożyczki wraz z przewidzianymi odsetkami. Zgodnie z obowiązującym prawem jej posiadanie jest warunkiem koniecznym do uzyskania kredytu. Co na nią wpływa? Przede wszystkim nasze dochody, wiek, liczba osób zamieszkująca w gospodarstwie domowym, nasza historia kredytowa i dodatkowe ubezpieczenia, ale także warunki udzielenia samej pożyczki takie jak wysokość kredytu i naszego wkładu własnego, rodzaj i liczba rat, waluta w której kredyt jest zaciągany oraz okres kredytowania.

Niska zdolność kredytowa – od czego zacząć?

Każdy bank korzysta z własnego algorytmu, w związku z czym wysokość naszej potencjalnej zdolności kredytowej może różnić się w zależności od instytucji. Oczywiście, najlepiej najpierw zwrócić się do banku, w którym prowadzimy swoje konta – jako stali klienci zwykle możemy liczyć na lepsze warunki, dodatkowym plusem jest ułatwienie odtworzenia naszej historii finansowej. Jeżeli okaże się, że nasz bank odmówił nam ze względu na zbyt niską wartość zdolności kredytowej, powinniśmy zwrócić się do innych potencjalnych kredytodawców. Jednym z podstawowych czynników wpływających na naszą zdolność kredytową jest forma zatrudnienia. Żyjemy w czasach, w których pracodawcy starają się ograniczać wydatki i liczbę podpisywanych umów o pracę. O ile część banków podchodzi do tej kwestii fundamentalistycznie i aprobuje tylko tradycyjne umowy o pracę, coraz więcej instytucji wychodzi naprzeciw oczekiwaniom klientów i podchodzi do tej kwestii bardziej wyrozumiale, uwzględniając umowę zlecenie i umowę o dzieło jako jedne z gwarantów spłaty pożyczki. Jeżeli nasza praca procentuje w znaczne premie, ale wynagrodzenie bazowe jest stosunkowo niskie, musimy się upewnić, czy kredytodawca uwzględnił tę część naszych przychodów w swoich obliczeniach.

Jak podwyższyć zdolność kredytową?

Jeżeli okaże się, że kolejna instytucja odmawia nam udzielenia pożyczki zasłaniając się niewystarczającą zdolnością do spłaty kredytu, nie należy się załamywać i rezygnować z marzeń, które miały się dzięki niemu spełnić. Wystarczy spokojnie przeanalizować wszystkie czynniki, które mają wpływ na wysokość naszej zdolności kredytowej i zastanowić się, co możemy zrobić, aby stać się dla banku bardziej wiarygodnym partnerem. Oto kilka propozycji:

 

  1. Obniżenie oczekiwanej wartości kredytu – najbardziej radykalna, ale także najbardziej efektywna metoda. Im mniejsza wnioskowana suma, tym większe szanse na otrzymanie kredytu. Należy także pamiętać, że obliczając zdolność kredytową banki posługują się algorytmami, przewidującymi określone progi liczbowe i nawet nieznaczne zmniejszenie tej wartości może skutkować w udzieleniu nam kredytu. Warto zastanowić się jakie fundusze są nam niezbędne i o jaką sumę właściwie powinniśmy wnioskować.
  2. Zwiększenie liczby rat – wydłużenie okresu kredytowania wpłynie oczywiście na zwiększenie ogólnej wartości kredytu, ale obniży wartość comiesięcznej raty.
  3. Zmiana waluty kredytu – stara ekonomiczna maksyma głosi, że kredyty powinno się zaciągać w walucie, w której się zarabia. Banki podchodzą z większą wyrozumiałością do takich pożyczek, więc w przypadku decyzji odmownej, należy zastanowić się również nad tym warunkiem udzielenia kredytu.
  4. Spłata wszystkich zadłużeń – podstawowym wyznacznikiem naszej wiarygodności jest dotychczasowa historia naszych finansów. Powinniśmy więc zająć się spłatą (regularną!) wszystkich naszych dotychczasowych zobowiązań, łącznie z kartami kredytowymi i debetowymi oraz rachunkami. Warto również pomyśleć nad całkowitą rezygnacją z kart kredytowych oraz zablokowaniem debetu na kartach debetowych.
  5. Znalezienie współkredytobiorcy – zaciągając kredyt wraz z inną osobą stajemy się zdecydowanie bardziej wiarygodnym partnerem dla banku. Ważne, by historia kredytowa współkredytobiorcy nie budziła zastrzeżeń, w przeciwnym wypadku może on zdecydowanie obniżyć naszą zdolność kredytową.
  6. Stworzenie historii kredytowej – zmorą młodych, dobrze zarabiających i rokujących ludzi jest właśnie ten, niezwykle ważny dla banków czynnik. Brak zaciąganych kredytów czy umów na sprzedaż ratalną nie jest wcale, jak mogłoby się wydawać, czynnikiem zwiększającym naszą wiarygodność. Warto zadbać o swoją historię kredytową jeszcze zanim zaczniemy myśleć o wzięciu kredytu – kupowanie na raty i branie małych pożyczek, poparte oczywiście regularnymi spłatami, spowoduje, że bank podniesie naszą zdolność kredytową.
Paweł Łaniewski